|
Przełom w sprawie lotniska
19.01.2012. Radio Elka
Teren lotniska mógłby być przekazany Centralnej Szkole Szybowcowej i Aeroklubowi Leszczyńskiemu. Propozycja, ogłoszona oficjalnie na spotkaniu samorządowców Leszna z władzami Aeroklubu Polskiego zyskała prawie powszechną akceptację – także Prezesa AP Włodzimierza Skalika, który dotąd optował za uwłaszczeniem.
Wspólne posiedzenie wszystkich komisji Rady Miasta Leszna poświęcone było tylko jednemu tematowi - ostatecznemu uregulowaniu sprawy własności lotniska. Sprawa ciągnie się już od ośmiu lat, co delikatnie wypomniał radnym prezes Aeroklubu Polskiego Włodzimierz Skalik. To już czwarta kadencja samorządu, która nad tym obraduje - stwierdził. Aeroklub Polski złożył bowiem wniosek o uwłaszczenie na użytkowanym przez siebie terenie. Ma do tego prawo, podobny zresztą wniosek pozytywnie rozpatrzyła już dawno gmina Święciechowa na należącą do niej część lotniska. Miejska część jest mniejsza, ale cenniejsza z tego powodu, że zabudowana obiektami lotniskowymi.
Problemów w uwłaszczeniu było kilka; formalnie najważniejszym była kwestia bonifikaty w opłacie za uwłaszczenie. Aeroklub Polski postulował, by była maksymalna, czyli by opłata wynosiła 1 procent wartości majątku, szacowanego na kilkanaście milionów złotych. Miasto o aż tak wysokim upuście słyszeć nie chciało. W dodatku pojawiały się obawy o przyszłość nieruchomości przekazywanej AP, który był w bardzo trudnej sytuacji finansowej.
Prezes Aeroklubu Polskiego Włodzimierz Skalik przekonywał już kilka miesięcy temu, że po uwłaszczeniu cały majątek przekazany zostanie Centralnej Szkole Szybowcowej i Aeroklubowi Leszczyńskiemu, jednak ta operacja mogłaby nastąpić dopiero po upływie 10 lat. Przez ten czas, jak podkreśla prezes, ziemia i budynki byłyby w 'sejfie', którego nikt nie naruszy. Nie przekonywało to jednak samorządowców zarówno prawej, jak i lewej strony. Cały czas istniały obawy, że wiatr w Aeroklubie mógłby powiać w niekorzystnym kierunku i na przykład nowy prezes mógłby nie uszanować zobowiązań poprzednika. Jesienią miasto wyszło z inną propozycją - utworzenia spółki, której udziałowcami zostaliby samorząd i AP. Ten pomysł został z kolei odrzucony przez prezesa Skalika; jak przekonywał nie otrzymałby na to zgody od Zjazdu Aeroklubu Polskiego.
W czwartek Skalik przekonywał radnych, by jak najszybciej zakończyć sprawę uregulowania własności terenu. Najlepiej jeszcze w tym roku - mówił - obchodzimy bowiem jubileusz 60-lecia Centralnej Szkoły Szybowcowej. Prezes po raz kolejny zapewnił o przekazaniu szkole całego swojego majątku w Lesznie, czyli gruntów w gminie Święciechowa oraz samolotów i szybowców. Jego zdaniem jest on wart około 30 milionów złotych. Poprosił też o podobny gest ze strony Leszna, przypominając o 'sejfie'.
O tym, że można 'sejf' ominąć, powiedział Stefan Grys, były prezes Aeroklubu Leszczyńskiego, reprezentujący prezydenta Malepszego w sprawach dotyczących uwłaszczenia. Jest prawna możliwość przekazania majątku bezpośrednio szkole i Aeroklubowi Leszczyńskiemu - zakomunikował. Szczegóły prawne nie są jeszcze dopracowane, ale - jak zapewnił Grys - rozwiązanie powinno być gotowe w lutym. Propozycja przypadła do gustu prezesowi Włodzimierzowi Skalikowi. Czułem, że dojdzie do przełomu - powiedział - to bardzo dobre rozwiązanie. Pozytywnie ustosunkowali się do niego także prezes Aeroklubu Leszczyńskiego Mariusz Poźniak, przewodniczący Rady Miasta Tadeusz Pawlaczyk, prezydent Tomasz Malepszy i większość radnych, choć Zenon Kurt z klubu Lewicy zastrzegł, że jego zdaniem o wiele lepszym pomysłem byłaby spółka. Ostateczne decyzje w tej sprawie radni podejmą najwcześniej za kilka miesięcy. (jad)
|